Logo
Koniec taniego OC? Jak nowe technologie w autach wpływają na ceny polis

Koniec taniego OC? Jak nowe technologie w autach wpływają na ceny polis

Udostępnij

Newsletter

Bądź na bieżąco z motoryzacją

  • Artykuły pisane przez ekspertów

  • Nowe samochody i promocje

  • Nowości na naszej platformie

Nowe auta kuszą radarami, kamerami i matrycowymi LED-ami, ale rachunek za tę technologię coraz częściej wraca do kierowcy w postaci wyższej składki OC i AC. Ubezpieczyciele widzą, ile kosztuje naprawa nawet pozornie drobnych szkód w takich samochodach i aktualizują taryfy szybciej niż wielu kierowców wymienia auta.

Elektronika w zderzaku podraża OC i AC

Współczesne systemy ADAS – asystenci pasa ruchu, awaryjne hamowanie, aktywny tempomat czy czujniki martwego pola – montowane są w newralgicznych miejscach nadwozia, najczęściej w zderzakach, osłonach grilla i w przedniej szybie. W efekcie nawet lekka stłuczka parkingowa potrafi uszkodzić radar lub kamerę, a naprawa przestaje być kosmetyką blacharską.

Po wymianie szyby czołowej lub zderzaka nie kończy się na samych częściach – konieczna jest precyzyjna kalibracja kamer i czujników na specjalnych stanowiskach, często z jazdą testową. W popularnych modelach podstawowa kalibracja to kilkaset złotych, a w autach klasy średniej i premium, z kilkoma radarami i systemem kamer 360°, koszt pełnej procedury idzie już w kilka tysięcy złotych.

Drobna kolizja, duży rachunek

Koszty napraw powypadkowych w autach z rozbudowanymi systemami ADAS są często wyraźnie, a w niektórych przypadkach nawet kilkukrotnie wyższe niż w samochodach bez takiej elektroniki. W praktyce każda poważniejsza szkoda w nowoczesnym aucie oznacza dziś kilka dodatkowych pozycji na fakturze – od diagnostyki elektroniki po kalibrację sensorów, która musi nastąpić przed dopuszczeniem auta do ruchu.

Do tego dochodzą rosnące stawki roboczogodziny w ASO oraz ceny części, które w przypadku elementów chronionych wzorcem przemysłowym trudno zastąpić tańszym zamiennikiem. Nic dziwnego, że ubezpieczyciele podnoszą składki – w 2024 roku średnia cena OC według części analiz wzrosła o około jedną czwartą, a w 2025 i 2026 roku kierowcy nadal odczuwają presję wyższych cen polis.

Dlaczego najnowsze auta są droższe w ubezpieczeniu?

Im wyższa wartość auta i bogatsze wyposażenie w elektronikę, tym większe potencjalne odszkodowanie z OC i AC przy kolizji – to podstawowa logika kalkulacji ryzyka po stronie ubezpieczyciela. Dla towarzystw kosztowne stają się nie tylko poważne wypadki, lecz także typowe szkody miejskie: obtarcia zderzaka, uszkodzona listwa z czujnikami parkowania czy pęknięta szyba z kamerą asystenta pasa ruchu.

Wyraźnie widać różnicę między starszymi autami a nowymi rocznikami, które muszą spełniać unijne wymogi w zakresie systemów bezpieczeństwa, co automatycznie przekłada się na wyższe sumy wypłacanych odszkodowań i rosnące składki.Na rynku najprostsze, „gołe” wersje są coraz rzadsze, a standardem stały się radary ACC, kamery, czujniki i zaawansowane oświetlenie, co automatycznie przekłada się na wyższe sumy wypłacanych odszkodowań i rosnące składki.

Gotówka kontra finansowanie z pakietem

Szczególnie dotkliwie różnice w składkach odczuwają kierowcy, którzy kupują nowe auto za gotówkę i samodzielnie szukają ubezpieczenia – wtedy pełny koszt drogiego OC i AC spoczywa bezpośrednio na właścicielu. Przy kolejnej odnowie polisy łatwo o szok składkowy, gdy ubezpieczyciel przeliczy ryzyko już po pierwszych droższych naprawach w danym modelu. Wysokie skoki składek po pierwszej szkodzie są typowe szczególnie dla modeli, w których statystycznie koszty napraw rosną najszybciej – właśnie przez rozbudowaną elektronikę.

Coraz popularniejszą odpowiedzią na rosnące koszty jest leasing lub wynajem długoterminowy, w których ubezpieczenie, serwis i naprawy są wliczone w stałą miesięczną ratę. W praktyce oznacza to, że kierowca płaci przewidywalną kwotę co miesiąc, a ryzyko gwałtownego wzrostu cen polis oraz kosztów elektroniki przejmuje firma finansująca i flotowa.

W modelu wynajmu długoterminowego, jaki oferują platformy z samochodami na abonament – w tym Automarket – klient wybiera nowoczesne auto, a w racie ma już pełen pakiet usług: OC, AC, serwis, opony oraz naprawy po szkodach – także tych dotyczących elektroniki – rozliczane w ramach raty, zgodnie z warunkami pakietu. Dzięki temu nie musi śledzić co roku, o ile wzrosły składki na rynku i ile kosztuje najnowszy radar w zderzaku – różnica nie zaskakuje go nagle przy przedłużeniu polisy, tylko rozkłada się równomiernie w czasie.

Jak kupować auto, myśląc o przyszłym OC

Dla kierowców oznacza to konieczność myślenia o kosztach ubezpieczenia już na etapie wyboru auta i formy finansowania, a nie dopiero w dniu rejestracji pojazdu. Warto porównać nie tylko cenniki salonów, lecz także prognozowane składki OC i AC dla różnych wersji wyposażenia oraz rozważyć, czy model zakupu z ubezpieczeniem w pakiecie – takim jak wynajem długoterminowy przez Automarket – nie okaże się w perspektywie kilku lat bardziej przewidywalny finansowo.

Nowe technologie realnie podnoszą bezpieczeństwo, ale w razie stłuczki potrafią mocno obciążyć domowy budżet – szczególnie wtedy, gdy właściciel sam bierze na siebie ryzyko rosnących stawek i drogich napraw elektroniki. Dobrze dobrany sposób finansowania i ubezpieczenia auta pozwala oswoić to ryzyko i zamienić w stały, łatwiejszy do zaplanowania koszt.

Wpis powstał:

19 maja 2026