
Goodwood Festival of Speed 2026. Najciekawsze momenty, premiery, podsumowanie
Newsletter
Bądź na bieżąco z motoryzacją
Artykuły pisane przez ekspertów
Nowe samochody i promocje
Nowości na naszej platformie
Goodwood Festival of Speed 2026 po raz kolejny udowodnił, że motoryzacyjna przyszłość nie musi odcinać się od historii. Od widowiskowych przejazdów bolidów F1, przez powrót legend, aż po elektryczne premiery Ferrari, Alpine i Toyoty – na słynnym wzgórzu w West Sussex działo się naprawdę dużo.
Goodwood Festival of Speed 2026: festiwal, który połączył epoki
Tegoroczna edycja Goodwood Festival of Speed miała wyraźny motyw przewodni: wielkie rywalizacje, które budowały emocje w motorsporcie. Nie chodziło jednak wyłącznie o wspominanie dawnych pojedynków. Organizatorzy zestawili klasyczne konstrukcje, współczesne bolidy Formuły 1 i prototypy zapowiadające kolejne rozdziały motoryzacji. Dzięki temu publiczność zobaczyła, jak płynnie historia spotyka się tu z technologią jutra – i dlaczego Goodwood wciąż pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń dla fanów szybkich samochodów.
Lando Norris, Valentino Rossi i wyjątkowy powrót Damona Hilla
Jednym z najmocniejszych obrazów festiwalu było spotkanie Lando Norrisa z Valentino Rossim na balkonie Goodwood House. Brytyjczyk wcześniej pokonał trasę hillclimbu za kierownicą McLarena MCL60, a także zaprezentował publicznie hipersamochód MCL-HY rozwijany przez McLaren Racing z myślą o WEC. Równie symbolicznie wyglądał powrót Damona Hilla do Williamsa FW18 – auta, którym zdobył mistrzostwo świata F1 w 1996 roku. Po 30 latach kierowca znów usiadł w kokpicie maszyny, która zapisała się w historii królowej motorsportu.
Współcześni kierowcy F1 spotkali legendy i nowe talenty
Goodwood nie ograniczył się do paradnych przejazdów znanych nazwisk. Na trasie pojawili się m.in. Kimi Antonelli, Pierre Gasly, Franco Colapinto, Liam Lawson, Isack Hadjar oraz Arvid Lindblad, a obok nich motoryzacyjne ikony, takie jak Jackie Stewart i Mario Andretti. Szczególnie efektownie zaprezentował się Colapinto, który przywitał publiczność pokazowymi donutami w bolidzie Alpine E20. Festiwal dał też scenę młodym zawodnikom z Formuły 2 i F1 Academy, pokazując, że przyszłość wyścigów nie czeka wyłącznie w garażach producentów, ale również w kolejce do startu.
Ferrari pokazało, że przyszłość może mieć wiele twarzy
Ferrari przyjechało do Goodwood z ofertą, która dobrze oddaje dzisiejszą kondycję marki: z jednej strony celebracja dziedzictwa i dźwięku silników spalinowych, z drugiej bezkompromisowy rozwój napędów hybrydowych oraz elektrycznych. Dynamiczne debiuty zaliczyły Ferrari Amalfi, 296 Speciale A i 849 Testarossa, a w programie znalazło się również 75-lecie pierwszego zwycięstwa Scuderii w Grand Prix. Na wzgórzu pojawiły się zarówno historyczne bolidy, jak i współczesne maszyny stworzone dla klientów oczekujących osiągów z torowego świata.
Ferrari Luce wywołało dyskusję jeszcze przed publiczną premierą
Najwięcej emocji wzbudziło Ferrari Luce, czyli pierwszy w pełni elektryczny model marki z Maranello. Samochód nie trafił na ogólnodostępne stoisko, lecz był prezentowany wyłącznie zaproszonym potencjalnym klientom. Luce zaprojektowano we współpracy z LoveFrom, studiem twórców związanych z Jonym Ive’em, dlatego jego sylwetka wyraźnie odchodzi od klasycznych proporcji włoskich supersamochodów. Cztery silniki elektryczne mają generować łącznie 1050 KM, a sprint do 100 km/h ma zajmować 2,4 s – liczby są więc równie bezdyskusyjne jak stylistyczne kontrowersje.
Premiery pokazały różne drogi rozwoju samochodów sportowych
Goodwood 2026 nie był wyłącznie pokazem egzotyki dostępnej dla nielicznych. Bardzo mocno wybrzmiała też kwestia tego, w jakim kierunku pójdą samochody sportowe, luksusowe i elektryczne. Alpine przywiozło jeżdżący prototyp następcy A110, który ma zostać pierwszym w pełni elektrycznym autem sportowym marki. Toyota pokazała GR GT i torowe GR GT3, natomiast Honda zaprezentowała Prelude HRC Concept. To zestawienie dobrze pokazuje, że producenci nie szukają jednego uniwersalnego przepisu na emocje za kierownicą.
Elektryfikacja nie zagłuszyła dźwięku mocnych silników
Choć w programie nie brakowało elektrycznych debiutów, Goodwood wciąż brzmiało jak święto klasycznej motoryzacji. GMA T.50s przypomniało o wyjątkowym charakterze wysokoobrotowego silnika V12 Coswortha, a Toyota GR GT zwróciła uwagę nową hybrydową jednostką V8 4.0 twin-turbo. Obok nich pojawiły się samochody rozwijające elektryczne osiągi, w tym BMW M Concept Neue Klasse czy Lexus LFA Concept. Najważniejszy wniosek po tegorocznym festiwalu jest prosty: przyszłość nie wyklucza różnych napędów, ale będzie wymagała od marek wyraźniejszego charakteru.
OFERTA AUTOMARKETU
Samochody w atrakcyjnym finansowaniu
Nowe i używane auta w leasingu, wynajmie długoterminowym, z pożyczką lub na kredyt oraz w zakupie za gotówkę dla firm i osób prywatnych.
Tagi:
Wpis powstał:
15 lipca 2026